» M e n u
Księga Gości «

... Choćbyśmy cały świat przemierzyli w poszukiwaniu piękna to nigdy go nie odnajdziemy, jeśli nie nosimy go w sobie...



»M o j e w i e r s z e

Pozwól dotknąć bezszelestnie drżeniem dłoni...
Pozwól ujrzeć, to co skryte tajemnicą...
Pokaż wolność, co szaleństwem swym wyzwoli...
Pokaż miłość, co nie będzie obietnicą...
Poprzez pryzmat nadzwyczajnej namiętności
Aż do chwili wirowania w tej ekstazie
Naucz siłę czerpać z intymnej słabości
Którą ona pozna już po pierwszym razie..
Wzlecą razem w świat błogości, w świat westchnienia
Powędrują do krainy wspólnych przeżyć..
I nie mogąc wciąż uwierzyć w te złudzenia-
Odetchną...
Odetchną od uniesień szczytowania..
Potem zasną namiętnościa swą spojeni
I spleceni swymi dłońmi w pożądaniu
Będą śnić, o tym czego razem pragnęli.
***********************************************************
Namaluję Twój obraz na niebie
Na powietrzu, na wodzie, na mgle,
W złocie piasku wyrzeźbię Ciebie
A Ty obok narysujesz mnie
I będziemy się razem kołysać
W pajęczynie mozaiki srebrzystej
I będziemy swój los wyczytywać
Z kropli rosy świecącej i czystej.
Tak niedużo trzeba człowiekowi...
Uścisk dłoni i uśmiech serdeczny-
To wystarczy. By Warto było żyć,
Tylko trzeba to wszystko uwiecznić.
Drżenie serca. Przydługie czekanie
I dotknięcie ust do chłodnych wiśni
I to wszystko, co było trudne
I to wszystko, co jeszcze się przyśni
Lecz jakimi malować farbami,
By nie zblakły z upływem dni?
Chyba tylko dobrymi słowami
Których kilka znamy- Ja i Ty
Jak złożymy je razem w palecie
Kształt przybiorą pełnych ciepła kolorów
I melodię cudowną zagrają po świcie
Pieśnią pięknych poranków, wieczorów.
Chyba dobrze żeśmy się spotkali.
Życie smaku nabrało i barw.
Bo w miłości wszystko się ocala
Łza serdeczna, uśmiech, szczęście i kwiat
***************************************************
Gdy "Jej" nie było czas jakby stanął w miejscu
Wszystko takie dokładne, spokojne
Gdy "Jej" nie było i uczuć nie było w jej sercu
Marzenia były takie upojne...
Tęsknota i smutek nie istniały w jej świecie
Ani szczęście i radość na twarzy
Nikt nie mówił o niej jak o kobiecie
O tym mogła jedynie pomarzyć..
Nie wiedziała co znaczy czuć dotyk na ciele
Jak smakują czułe pieszczoty
Nikt nie mówił jej nigdy "Aniele"
Może sama nie miała na to wszystko ochoty..
Nie chciała jednak zmieniać swego życia
Aż do chwili, gdy "Ona" do niej zawitała
Już nie było nic do ukrycia
Przyszła Miłość..i..na zawsze została.
******************************************************
Czym jest Miłość, gdy miłości tej nie ma już blisko?
Czym jest Szczęście, gdy smutków się pali ognisko?
Czym jest Radość, gdy rozpacz i smutek na twarzy?
Czym Cierpienie, gdy szczęściem Bóg tylko obdarzy?
Gdzie jest Przyjaźń, gdy wszyscy bez uczuć dookoła?
Gdzie Współczucie, Gdy Nikt Nas o pomoc nie woła?
Chcę tak bardzo poznać te wszystkie pragnienia
Bo czy życie się spełni bez tych uczuć spełnienia?
******************************************************
Cóź czuć mogę, gdy widzę Cię tylko w wyobraźni?
Czy możesz wymagać ode mnie więcej, niż tylko przyjaźni?
Gdy ma moc w ogromnej niemocy się ujawia
Gdy me uczucie do Ciebie się wcale nie pojawia..
Nie chciałam Cię ranić, chciałam by moja wartość stała się cenniejsza
Lecz czym jest miłość bez miłości?
Kiedy miłość od przyjaźni jest piękniejsza?
Na zbyt wiele Ci pozwoliłam i na sercu została już tylko udręka
Czy już zawsze w Twym sercu pozostanie rana, a cierpienie mnie będzie zadręczać?
....................................
Serce nie sługa- miłości się nie wybiera
Lecz ja i tak Cię kocham- kocham jak przyjaciela.
******************************************************** [*][*][*]
Umarłeś, odeszłeś...Już Cię nie ma..
Nie! Tych słów do siebie nie dopuszczam
I choć nawet w oddali nie widzę Twego cienia,
To w pamięci z Twej twarzy wzroku nie spuszczam
Gdy przyszedłeś narodziło się życie
Lepszy świat, nowe pokolenia
Dzięki Tobie poznałam smak życia-
Smak porażki i byt istnienia
Wniosłeś w me życie słońce
Powtarzałeś: Chwytaj dzień, bo życie nie jest wieczne!
Pokazałeś, co dobre..
Co zbędne jest, co konieczne
I choć wiem, że Ciebie już nie ma
To czekam, aż spotkam Cię jeszcze,
Bo wierzę w istotę zbawienia
I powtarzam: Kolejne życie będzie już wieczne!
**********************************************************

» L i n k i

» C r e d i t s
Original Photo «
Designed by Georgiana «


Inventive - Design Studio

tęsknić...

ONA: Tęskniłam za Tobą.
ON: Czekałem na Ciebie. Czy czekać to to samo, co tęsknić?
ONA: Dla mnie nie. Gdy czekam nie budzę sie o 4 nad rezygnując z najlepszych snów. Przy czekaniu mleko nie traci smaku, przy tęsknocie tak.
ON: Pytam, bo już dawno nikt nie mówił, że za mną tęskni. I gdy słyszę takie słowa mam
ochotę się odwrócić i sprawdzić czy to nie było do kogoś, kto siedzi za mną...Ale za mną
nikt nie siedzi.

ONA: To było do Ciebie. Tylko do Ciebie.
angelcia 2007-01-03 17:36:42
skomentuj (12)
swawolnie.....

Na rozrzuconych poduszkach z rajskich, jawajskich batików
umieram słodko, bez żalu, umieram cicho bez krzyku.
Czas za firanką ukryty porusza skrzydłem motyla,
a moje czoło znużone coraz się niżej pochyla...
Wreszcie dotykam bieguna i śnieg mi taje wśród włosów,
a końcem lakierka dosięgam trawy szumiących lianosów...
Leżę na ciepłych krajach, na gorejącym równiku
i na jedwabnych poduszkach z różnobarwnego batiku...
Wyciągam ręce ku Tobie, w Twoją najsłodszą stronę
i czuję na rękach gwiazdy nisko nad nami zwieszone...
Ogarniam Cię splątanego w pochmurny namiot niebieski,
i spada niebo z hałasem, jak belki, wiązania, deski,
obrzuca nas półksiężycem, słońcem, obłoków zwojem -
i tak spoczywam - okryta niebem i sercem Twojem...
angelcia 2006-11-22 21:31:55
skomentuj (9)
niewyidealizowana Miłość...

Szła tak lekkim krokiem, a paradoksalnie każdy kolejny sprawiał jej ból- ból jej duszy, który jak opętany przeszywał całe jej ciało tak , że nie potrafiła ukryć swojego cierpienia.
Ach ta Miłość! Przecież miała być cierpliwa, wszystko znieść, wszystko przetrzymać, we wszystkim pokładać nadzieje...
Ale zaraz! Przecież on jest! Trwa z nią, jest tak blisko. Czasem spod ociężałych powiek, które same zaczynają opadać w dół ze zmęczenia spogląda starając się nie odrywać wzroku od jej oczu, które swym blaskiem z nieodpartym błaganiem mówią, by został tak na zawsze głeboko zapatrzony w nią, niepewnie błądzac w jej oczach. Zawsze kiedy tego potrzebuje zasypia w jego ramionach i czuje jego gorący oddech na swoim zziębnietym policzku...
A może to ten infantylizm, który tak nieznośnie w niej trwa nie pozwala jej myśleć inaczej. Ta prostota, zbyt impulsywnie wykreowany obraz życia, o którym marzyła, który na siłę zaczęła wcielać w jakże beznadziejne dotąd życie w chwili, gdy pojawił się on. Wyidealizowanie tego , co w rzeczywistości trzeba zdobywać latami, na co potrzeba wewnętrznej determinacji, uporczywej wiary we własne siły. Dziwna niedorzeczność- zbytni optymizm pomieszany z frustrująco niepokojącym niegatywnym patrzeniem na świat. Nie prowadzące do niczego odktywanie uczucia jakim on ją darzy- dopatrywanie się jedynie zła w całej istocie piękna i w nadzwyczajnym uczuciu, które okazywał jej na każdym kroku.
To wszystko tak sprzeczne z jej myślami, o ile one w ogóle istnieją, bo jej myśli zajmuje tylko on. Tak niewinnie opętał całą jej duszę. Jej umysł już od dłuższego czasu bezgranicznie upojony coraz to nowymi pragnieniami powstałymi przez nieopanowanie niezaspokojoną wyobraźnię...
I nawet teraz spacerując po łące, pod błekitem nieba, które swą żywą barwą wszechogarniało wszystko i próbowało w jej zagubioną duszę wnieść nutę optymizmu nie potrafiła dać ponieść się chwili, zapomnieć o urojonym niedoskonaliźmie, który zaprzątał jej skołowane serce.
Nagle widzi jego- biegnie w jego stronę. Mimo niewielkiej odległości, która dzieli ich ciała nie potrafi dobiec. Upada u jego nóg i chcąc go dotkąć- zanurzyć swoją dłoń w jego, zatapia swoje ręcę jedynie w gorącym powietrzu.
Zniknął! Niczym bańka mydlana rozpłynął się w powietrzu w jednym mgnieniu oka, tak jak w momencie, gdy dziecko na własne życzenie pozbawia je możliwości zataczania różnorodnymi barwami okręgów w powietrzu poruszających się w takt wiatru i z dumą odbiera jej perspektywę sprawiania radości innym poprzez jej niesamowitą specyficzność...
Otwiera oczy, promienie słońca na siłę wkradły się do jej pokoju i strugi światła zaczęły drażnić jej oczy. Chaotycznie podniosła się z łóżka i nim popłynęła trzecia łza po jej rozpalonym policzku on przytulił ją, otarł łzy, które nie potrafiły opanować się na tyle, by nie wydostać się z jej szklących oczów i pocałował ją w drgające ze strachu usta.
Jak zawsze nawet ten mały gest był tak idealny, że trapiące myśli, które jeszcze przed chwilą nie przestawały ją opuszczać w jej śnie, raz na zawsze rozpłynęły się niczym ta bańka mydlana pozbawiona możliwości wirowania w powietrzu przez dziecko jednym lekkim i jakże niewinnym dotykiem palca. A ta nieświadomość i niedojrzałość nie pozwalają mu jeszcze docenić chociażby tej mydlanej bańki, którą w swoim życiu ma okazję widzieć tylko ten jeden raz, bo tylko ta jest tak niepowtarzalna.
A czasem wystarczy na moment się czymś zachwycić, by ujrzeć wewnętrzne piękno, które na zawsze staje się nieporównywalne z niczym innym..
Ona zanurzona bezgranicznie w jego ramionach zrozumiała, że należy abstrahować to co negatywnie wpływa na umysł, nawet jeśli towarzyszy to w snach, które starają się za wszelką cenę wkraść w naiwnie przesyconą błędnym rozumowaniem psychikę. I jeszcze mocniej obejmując go ramionami, wczuwając się w jego subtelny zapach, który działał jak jeszcze nigdy dotkąd na jej najczulszy zmysł zaczęła rozumieć, ze ten zapach jest dla niej.. I on jest dla niej.. I to wszystko jest dla niej. Zaczęła doceniać ten przyziemny banał, którym jest Miłość- niewyidealizowana Miłość.



angelcia 2006-09-08 10:38:44
skomentuj (3)
"Miałem kiedyś taką osobę..."


Miałem kiedyś taką osobę, ale odeszła.............
Czy zastanawiasz się czasem co czuje zdradzony pluszowy
miś rzucony w kąt samotności? Liczy upływający
czas? Czy może płacze na niby łzami co jak groch dudnią
po podłodze? Czy zastanawiasz się czasem, co
czuje kochany pies, umierający na twoich oczach, gdy
brakuje mu sił by wiernie podać łapę? Czeka, aż
pogłaszczesz go na pożegnanie? Czy może w bólu
skomli by nie było jego następcy? Czy zastanawiasz się
czasem, co czuje człowiek zdradzony przez Miłość, która
spała z nim na jednym łóżku, a ciałem swym dzieliła się jak
cukierkiem? Samotnie jak pluszowy miś wcale nie na
niby roni łzy, co jak groch dudnią po zbolałym
sercu Czy może samotnie w bólu i tęsknocie zdycha jak
wierny pies nie pragnąc następcy?


Notka ta w żaden sposób nie dotyczy jakiejkolwiek osoby, mojego stosunku i odczuć względem kogokolwiek, nie jest ona aluzją, insynuacją czy czymś, co mogło by komuś zasugerować, skierowanie tego tekstu względem jego zachowania czy też przeszłości, która go dotyczy. Jeśli poprzez tę notkę okazałam się cyniczna i pozbawiona jakichkolwiek uczuć wyższych z góry przepraszam za nieświadome zranienie.
angelcia 2006-08-05 17:02:37
skomentuj (7)
. . . . .


..Zawsze na świecie ktoś na kogoś czeka, czy to na dalekiej pustyni, czy w samym sercu gwarnego miasta. I gdy w końcu skrzyżują się drogi tych dwojga i spotkają się ich spojrzenia, to wtedy znika cała przeszłość i cała przyszłość. Liczy się tylko ta chwila i owa niewiarygodna pewność, że wszystko pod niebieskim sklepieniem zostało zapisane jedną Ręką. Ręka, która obdarza miłością i stwarza bliską duszę dla każdego śmiertelnika, który w słonecznym świetle krząta się nieustannie, wypoczywa i szuka swego skarbu.
Bo jeśli by tak nie było, to marzenia całego ludzkiego rodzaju nie miałyby najmniejszego sensu...
/Paulo Coelho/

********************************************************************************************

...Wiedziałam, że miłość jest jak tama. Jeśli pozwolisz, aby przez szczelinę sączyła się strużka wody, to w końcu rozsadza ona mury i nadchodzi taka chwila, w której nie zdołasz opanować żywiołu. A kiedy mury runą, miłość zawładnie wszystkim. I nie ma wtedy sensu zastanawiać się, co jest możliwe, a co nie, i czy zdołamy zatrzymać przy sobie ukochaną osobę. Kochać - to utracić panowanie nad sobą.../Paulo Coelho " Nad brzegiem rzeki Piedry usiadłam i płakałam"/

Special For Him...


angelcia 2006-07-03 20:54:35
skomentuj (10)

| Designed by Georgiana | All Rights Reserved | Created in 2005.|